Praktyka uważności rozpoczyna się od intencji, przez chwilę koncentrujemy uwagę (jak wiemy energia podąża za uwagą) na celu: “chcemy aby nasze życie stało się świadome” i zaczynamy sobie uświadamiać jakie korzyści ma to wnieść do naszego życia: poprawę radzenia sobie z trudnymi emocjami, poprawę zdrowia, lepszą relację ze sobą i z innymi itp. To sprawia że energia naszej uwagi jest teraz ukierunkowana na konkretne cele, a przez uzmysłowienie sobie korzyści, nasz umysł i ciało dostaje sygnał (zdrowa dopamina) że warto w to inwestować!
Następnie nasza uwaga integruje się z ciałem a w szczególności z odczuciami oddechu, który prowadzony w odpowiedni sposób uspokaja ciało i umysł, stymulacja nerwu błędnego powoduje że poziom kortyzolu, adrenaliny i dopaminy zaczynają spadać. Nasze ciało rozpoznaje że już nie musimy walczyć z tym co uznaliśmy za zagrożenie ani zdobywać kolejne zasobów. Uwaga staje coraz bardziej przejrzysta i zaczyna się swobodnie rozprzestrzeniać, zaczynamy więcej zauważać ale w rozluźniony zrelaksowany sposób, powoli dochodzimy do fazy wglądu, zaczynają się pojawiać nieświadome dotąd tendencje naszego umysłu zapisane w ciele, zaczynamy to rozpoznawać, na początku świadomy i podświadomy niepokój umysłu staje się zaskakująco silny.
W tym momencie sięgamy po drugą “super-moc” naszego umysłu, po uwadze jest to nasze współczucie, to dosłownie super-power który zazwyczaj mamy mocno zaniedbany, to moc umysłu który pozwala doświadczać trudności życiowych i pozostać świadomym, niewzruszonym. W ten sposób przezwyciężamy tendencje umysłu do chowania się w rozproszenie, automatyzmy, odcięcia, walki, które są głównym powodem naszego cierpienia, to tam “mieszka” nasz wewnętrzny krytyk, “nie dasz rady” “nie umiem”, “jestem za słaby” itd mówi się że ten opór stanowi 90% naszego cierpienia. Najczęstszą taktyką jak sobie z tym poradzić, jest poszukiwanie szybkiej przyjemności-gratyfikacji to są piki dopaminowe prowadzące do uzależnienia i spłycenia z czasem odczuwania spełnienia i balansu. To wszelkie te działania, również przyjmowanie substancji które powodują że natychmiast poczujemy się lepiej, ta chwilowa przyjemność na jednak swoją olbrzymią cenę. Nasz organizm aby wyregulować nadmierny poziom dopaminy (czujemy przypływ energii i dobry nastrój) po chwili ma niedobór energii i dobrego nastroju, a wiec sumarycznie jest gorzej niż było. Jeśli powtarzamy ten cykl dziesiątki, setki czy tysiące razy w ciągu dnia, nasze samopoczucie i ciało “czują” się jak po rellercasterze. Z czasem coraz trudniej nam odczuwać przyjemność (rozregulowane hormony) za to nawet nie zauważamy jak bardzo jesteśmy uzależnieni od czynności i substancji (fastfood słodkie słone węglowodany) ekscytacja, netflixy, social media! rozgadywanie, imprezowanie...
to wszystko zaczyna być żywe i się upominać o naszą uwagę i zaangażowanie podczas praktyki uważności.
Bez rozwijania umiejętności współczucia, pozwalania żeby te wszystkie ruchy mogły się ujawnić, a my właśnie przy pomocy współczucia czyli niereagowania jakbyśmy byli na odwyku, nasza uwaga i energia pozostają z nami, dla nas, wraca do nas poczucie sprawczości i satysfakcji. Po prostu jest dobrze tak jak jest. I zadziwiająco odkrywamy że po prostu być z tym co jest jest błogie i ma w sobie dużo mądrości i mocy.
Współczucie daje przestrzeń i szerszy kontekst do naszego doświadczenia, że to taki moment, że moja świadomość może być większa niż to co trudne i nie muszę się za to winić lub obwiniać innych i świat, z czasem nabieramy wglądu że wszyscy ludzie tak mamy, trudne momenty, i że każdy chce być szczęśliwy, i powoli w życiu uczymy się co działa a co nie.
Po to waśnie jest praktyka uważności, ona w znacznym stopniu przyspiesza ten proces własnego doświadczenia jak w autentyczny sposób doświadczać szczęśliwego życia i jak w zdrowy sposób radzić sobie z jego trudnościami, tak na marginesie z czasem przekonujemy się ze to nie “trudności” tylko lekcje tak odkrywać w sobie super-moce i jak być szczęśliwym człowiekiem.
Pełne życie to nie kwestia szczęścia, ale efekt zadbania o swoją uwagę i życzliwość. Pozwala to na pełniejsze doświadczenie życia, odkrywanie piękna prostych chwil oraz efektywne radzenie sobie z trudnościami. Wszystko, czego potrzebujesz, to zaufanie do procesu i pragnienie odkrycia własnego najwyższego potencjału.
Uważność to coś więcej niż tylko technika medytacyjna. To styl życia, który pomaga nam żyć pełniej i głębiej. Dzięki niej dostrzegamy to, co jest naszym bezpośrednim doświadczeniem, zamiast zamykać się w przeszłości lub przyszłości. I w ten sposób, codziennie, krok po kroku, stajemy się bardziej obecni w naszym życiu. Na świeżo i na nowo, moment po memencie.
Uważność także życzliwość dla siebie. Kiedy ostatnio skrytykowałeś siebie za błąd? Uważność pomaga zrozumieć, że jesteśmy tylko ludźmi – popełnianie błędów jest naturalne. Uważność i życzliwość idą razem. Ucząc się uważności, uczymy się akceptacji i rozwijamy życzliwość. To przekłada się na lepsze relacje z samym sobą i z innymi.